Zamykamy sezon z wielkim bagażem doświadczeń.
Sezon siatkarski 2022/2023 przechodzi do historii. Jaki był w wykonaniu trójek dziewczęcych , które trenują pod okiem Małgorzaty Dzido?
Podsumowanie trenerki Małgorzaty Dzido: " ....To był bardzo dobrze przepracowany sezon. W porównaniu do zeszłorocznego sezonu zrobiłyśmy milowy krok w przód. Zeszłoroczne doświadczenie zamieniłyśmy na podium na Mazowszu ulegając co tu dużo mówić - trzeciej drużynie w Polsce. Gratulacje dla dziewczyn z Nieporętu! Jesteście niesamowite i można od was się uczyć waleczności i siły charakteru :) . Awans do turnieju finałowego był ukoronowaniem całorocznej pracy z grupą dziewcząt rocznika 2011 wśród których jest kilka perełek z rocznika 2012. Zbudowałyśmy na pewno 2 bardzo dobre zespoły trójkowe , które zagrały w turnieju finałowym na Mazowszu ( 2 i 9 miejsce) na bazie których stworzymy super team w czwórkach. Mamy oprócz tego fantastyczne dziewczyny , które w perspektywie będa wartością dodaną dla naszego zespołu. Wybiegam w przyszłość bo siatkówka to permamentny stan doskonalenia, który może przerwać emerytura siatkarska, ale dla tych młodziutkich dziewcząt to abstrakcja. Widzę głód siatkówki u tych dziewcząt . Bardzo liczna grupa jest jednocześnie wymagająca , bo poziom zróżnicowany, organizacja procesu treningowego trudna a chciałoby się z każdej z dziewcząt wycisnąć jak najwięcej. Patrzę z dużym optymizmem w przyszłość i wyznaczam dla swojej pracy jak również dla wychowanek nowy cel , wyższą poprzeczkę - zwłaszcza po turnieju finałowymw Gliwicach. Wszystko na razie w głowie, bo należy po prostu odpocząć . Czy mogło być lepiej w turneju? Tak. Przerwa od zakończenia roku szkolnego i wakacje przerwały cykl treningowy, kiedy dziewczęta wróciły więc na turniej były poza flow siatkarskim. Uszczuplenie drużyny o Kasię też nie pozostało bez znaczenia. Odczuwalne to było zwłaszcza w pierwszy dniu turnieju, gdzie po części oficjalnej , która się przeciąnęła, nagle zabrało czasu na rozgrzewkę. Wydaje się być to niewiarygone, ale dla sędziów ważniejsze było trzymanie punktualności rozpoczęcia poszczególnych spotkań , niż bezpiecześtwo i konsekwencje urazowe. Weszłyśmy więc nie najlepiej w turniej od razu ulegając zespołowi z Giżycka. Grało się ciężko, a obraz gry daleko odbiegał od tego jaki prezentowały siatkarki na finałach Mazowsza. W kolejne mecze już wyglądały lepiej: wygrana z Pałacem Bydgoszcz 2-1 i wygrana z Wałczem 2-0. Czekałyśmy z niecierpliwością na wynik bezpośredni spotkania Bydgoszczy z Giżyckiem i ten wynik przesadził , iż pomimo 2 wygranych uplasowałyśmy się na 3 miejscu w grupie a awans do grupy 1-16 przeszedł nam koło nosa. To nie był dobry dzień, złośc sportowa męczyła nas od środka, zwlaszcza, że byly i takie zespoly ktorym wystarczyło jedno zwyciestwo do awansu. Wieczorem konkretne rozmowy , czyszczenie głowy i ponownie wyzwoliłyśmy w sobie ducha walki. W drugim dniu rozpoczynamu od dwóch wygranych 2-0, z KSBAS oraz Sejnami oraz ulegmy Policom. Z drugiego miejsca wchodzimy do grupy 17-20. W grupie W ponownie zajmujemy drugie miejsce . Dzisiejsze mecze gramy nie równo, zbieramy seriami punkty i również seriamy tracimy, brakuje nam chłodnej głowy w końcówkach setów, dochodzi zmeczenie. Ostatecznie zajmujemy 20 miejsce i realnie ocenić należy , iż zasłużone przy tej formie jaką dysponowały dziewczęta w turnieju . Poziom zespołów finałowych? Oceniam na bardzo wysoki, i równie wysokie siatkarki. Jak to bywa , oprócz formy w dniu turniejowym, trzeba było mieć trochę i szczęścia. Nie miałysmy go w pierszym dniu ale i ono uśmiechnęło się do nas dniu drugim ;)
Wyciągniemy oczywiście wnioski na przyszłość. Biorąc pod uwagę udany miniony sezon siatkarski , liczne turnieje w których stawałyśmy na podjum lub byłyśmy tuż za, pracowitość dziewcząt i siatkarską pasję jaką posiadają, planować będziemy rozsądnie kolejny sezon 2023/24. Dzisiaj czas na zasłużony odpoczynek, złapanie dystansu , energii by zatęsknić za najlepszymi dziewczynami z MOS WOLA. Życzę również im wspaniałych i zdrowych wakacji . Rodzicom dziękuję za ich wsparcie, zaangażowanie i również życzę udanych wakacji i urlopów.
Jeszcze na świeżo o turnieju w Gliwicach Ala Balcerska - zawodniczka trójek MOS WOLA Warszawa:"...Turniej nie należał do najbardziej udanych. Dłuższa przerwa w treningach odbiła się na grze. Zabrakło nam skupienia i widzenia boiska , co niestety nie działało na naszą korzyść. W ostatnim dniu można było odczuć zmęczenie po dwóch dniach grania. Ogólnie turniej był ciekawym doświadczeniem. Pokazał jak dużo mamy jeszcze pracy przed sobą. W niektórych momentach brakowało nam też Kasi, dzięki której znalazłyśmy się w finale Mistrzostw Polski. Mam nadzieję, że za rok też będę miała przyjemność tu wrócić z lepszym doświadczeniem i większymi umiejętnościami. Miłe strony? Można było spotkać wiele siatkarek i siatkarzy, zrobić sobie z nimi pamiątkowe zdjęcie, porozmawiać o ich doświadczeniach związanych z tym sportem lub poprosić o autograf. Było to przyjemną przerwą między meczami. Dziękuję swoim koleżankom z boiska za wspólne granie. Zrobiłyśmy to razem! Drugie miejsce na Mazowszu i udział w finałach Mistrzostw Polski, w ktorym zajelysmy nie najgorsze 20 miejsce. .."
Komentarz (0)
Dodaj komentarz