Aktualnie znajdujesz się na:

Aktualności

Zapraszamy do lektury wywiadu z nowym atakującym drugoligowej drużyny MOS Wola Tramwaje Warszawskie - Pawłem Szczepaniakiem.

Miał być tenisistą stołowym, a został siatkarzem. Na parkiecie imponuje determinacją i walecznością, na siłowni - rekordami.

MOS: Trochę czasu już upłynęło od kiedy grałeś w koszulce MOSu. Tęskniłeś? Dlaczego postanowiłeś wrócić na Rogala?

Paweł Szczepaniak: Postanowiłem wrócić na Rogala, bo szykuje się mocny skład, pod walkę o coś więcej w sezonie, który dużymi krokami już się zbliża.

MOS: Ostatnio na turnieju otrzymałeś nagrodę dla najlepszego przyjmującego. To był pierwszy kontakt z tą pozycją? Od zawsze jesteś atakującym?

PS: Tak, grałem większość turnieju na pozycji przyjmującego i ku mojemu zdziwieniu - dobrze mi poszło. Nie miałem dotąd z tą pozycją zbyt wiele wspólnego. Jak będzie trzeba, to chętnie pomogę chłopakom w przyjęciu wziąć skrawek boiska dla siebie i odciążyć ich w tym.

MOS: Cofnijmy się w czasie, do pierwszego treningu. Pamiętasz, kiedy to było i dlaczego wybrałeś właśnie siatkówkę?

PS: W wieku 15 lat musiałem zakończyć przygodę z tenisem stołowym, w który grałem 3 lata, ponieważ już byłem za wysoki na ten sport i moje plecy cierpiały przy tym wszystkim. Szukałem czegoś innego i siostra cioteczna podpowiedziała mi, że piłka siatkowa jest wspaniałym sportem. I tak oto jestem już w nim 11 lat.

MOS: W nadchodzącym sezonie zagrasz przeciwko swojemu byłemu klubowi. Czy na takie spotkania szczególnie się mobilizujesz, czy to będzie mecz jak każdy inny?

PS: Takie mecze wywołują więcej emocji. Po drugiej stronie sieci będzie wielu moich znajomych, którym będę musiał pokazać się z innej strony, ponieważ znają moją grę i mogą się spodziewać tego co zrobię. Sentymenty trzeba będzie odłożyć na drugi plan wchodząc na boisko i zagrać dobry mecz.

MOS: Czy lubisz i grywasz w siatkówkę plażową?

PS: Lubię piłkę plażową i gram w nią chętnie, ale jak na razie tylko amatorsko. Na poważnie zajmę się nią już po karierze zawodnika piłki siatkowej na hali.

MOS: Wspominałeś, że wolne chwile lubisz spędzać na siłowni, zechcesz pochwalić się swoimi rekordami?

PS: Przed sezonem spędzam więcej czasu, ponieważ muszę przygotować ciało, mięśnie do licznych przeciążeń treningowych i meczowych. Moim zdaniem przygotowanie motoryczne jest tak samo ważne, jak treningi w piłce siatkowej oraz przygotowanie mentalne zawodnika. Co do rekordów - 120 kg na klatę, 150 kg na przysiad i 180kg na martwy ciąg metodą klasyczną.

MOS: Imponujące! A Tobie kto imponuje? Kto jest Twoim siatkarskim albo sportowym idolem?

PS: Maksim Michajłow i Cezary Walczak.

MOS: Co w nadchodzącym sezonie chce osiągnąć Paweł Szczepaniak?

PS: Zawsze się przygotowuję porządnie do sezonu, więc taki człowiek pragnie tylko jednego - awansować!

MOS: I tego Ci życzymy! Dziękujemy za rozmowę.

Fot. archiwum prywatne Pawła Szczepaniaka

Komentarz (0)

Dodaj komentarz
  • Brak komentarzy

Opcje strony

do góry