Aktualnie znajdujesz się na:

Aktualności

Świątecznonoworoczna przerwa nie wpłynęła dobrze na naszych seniorów.

Siatkarze MOS Wola Tramwaje Warszawskie we własnej hali nie sprostali ostatniej w tabeli ekipie Bestios Białystok. Piątkowy mecz nie był porywającym widowiskiem, obie drużyny popełniły bardzo dużo własnych błędów, jednak skuteczniej zagrali podopieczni trenera Bartosza Małachowskiego i to oni cieszyli się z kompletu punktów.

Spotkanie lepiej zaczęli goście i po dobrym ataku oraz dwóch naszych błędach prowadzili 3:0. Po skutecznej krótkiej Briana Malangiewicza Jakub Buczek popełnił błąd w polu serwisowym. Kolejne dwie akcje należały do siatkarzy MOSu - najpierw skutecznie zaatakował Grzegorz Pacholczak, a następnie Kacper Buczek. Przez krótki czas toczyła się gra punkt za punkt, a po błędzie gości na tablicy pojawił się remis (6:6). Niestety, za chwilę Warszawianie popełnili dwa błędy w ataku - najpierw Kacper, a potem młodszy z braci Buczek. Po krótkiej wymianie ciosów ponownie pomylił się Jakub Buczek. Trener Krzysztof Wójcik zdecydował o wprowadzeniu w jego miejsce Piotra Szlęzaka. Niestety, przewaga gości rosła bardzo szybko. Nie pomogły dwa czasy wykorzystane przez naszego szkoleniowca. Wtedy trener Wójcik przeprowadził podwójną zmianę. Na parkiecie pojawili się Paweł Sęk i Damian Gościański, który już po chwili popisał się asem serwisowym. Zaczęła się pogoń za rywalem, który mylił się coraz częściej. Po punktowej zagrywce Pacholczaka to trener ekipy z Białegostoku poprosił o czas. Po przerwie skutecznie zaatakował Mateusz Kardasz, ale za chwilę ten sam zawodnik zaserwował w siatkę, a Jakub Makar posłał piłkę w aut. Następne dwie akcje miały podobny przebieg - świetna zagrywka Adama Antońskiego, a potem szczelny blok. W ten sposób przewaga przyjezdnych zmalała do jednego punktu (18:19). Do końca seta toczyła się wyrównana gra, trener Wójcik zdecydował o powrotnej podwójnej zmianie. Partię zepsutą zagrywką zakończył Kacper Buczek.

Początek drugiego seta należał do gospodarzy. W polu serwisowym bardzo dobrze zaprezentował się Pacholczak (5:1). Jednak przyjezdni nie zamierzali się poddawać i dość szybko odrobili straty (6:6). Po krótkiej grze punkt za punkt Warszawianie ponownie odskoczyli na dwa punkty. Najpierw rywale popełnili błąd podwójnego odbicia, potem Szlęzak zdobył punkt zagrywką. Niestety chwilę później przyjmujący MOSu posłał piłkę w aut. Wtedy Kajetan Iszczuk przerzucił ciężar gry na Pacholczaka, a ten dwukrotnie skutecznie zaatakował i raz wyrzucił piłkę poza pole gry. Po bloku Antońskiego do spółki z naszym kapitanem prowadzenie wzrosło do trzech punktów (12:9). Jednak tej przewagi nie udało się utrzymać zbyt długo i po błędzie przyjęcia Szlęzaka goście tracili już tylko jedno oczko (15:14). Chwilę później trener Wójcik zdecydował się na zmianę na pozycji atakującego. Po asie serwisowym Małachowskiego na tablicy pojawił się remis. Podrażnieni gospodarze szybko wrócili do dwupunktowego prowadzenia. Najpierw pojedynczym blokiem popisał się Antoński, a potem asa serwisowego posłał Pacholczak. Jednak goście nie zamierzali oddać seta bez walki i ponownie doprowadzili do wyrównania (21:21). Nerwową końcówkę lepiej wytrzymali podopieczni trenera Wójcika i to oni wygrali tego seta.

Od początku kolejnej odsłony obie ekipy bardzo dobre akcje przeplatały błędami, a wynik oscylował wokół remisu (3:3, 5:5, 7:6). Kiedy w polu serwisowym stanął Szlęzak gospodarze wyszli na wyraźne prowadzenie. Po kontrach punkty zdobywali Pacholczak i Malangiewicz (11:6). Wtedy o czas poprosił grający trener przyjezdnych - Małachowski. Przerwa wybiła z rytmu siatkarzy MOSu i stracili trzy punkty z rzędu. W miejsce Pacholczaka szkoleniowiec Warszawian wprowadził Kamila Kubła. W kolejnej serii goście doprowadzili do remisu (13:13). Trener Wójcik poprosił o przerwę, po której gra wyrównała się. Dopiero pojedynczy blok Kacpra Buczka dał Stołecznym dwupunktowe prowadzenie. Następnie gra toczyła się punkt za punkt. Jednak błąd Szlęzaka w ataku, a potem blok gości na przyjmującym MOSu dały kolejny w tej partii remis (23:23). Tym razem emocjonującą końcówkę po grze na przewagi wygrali siatkarze z Podlasia.

W czwartym secie goście szybko uzyskali dwupunktowe prowadzenie dzięki kolejnym błędom siatkarzy MOSu. Gospodarze zerwali się do walki i doprowadzili do remisu 7:7 za sprawą skutecznej gry blokiem, a po asie serwisowym Iszczuka nawet wyszli na prowadzenie (10:9). Niestety, tego dnia gospodarze nie byli w stanie utrzymać jakości gry. Białostoczanie szybko wrócili na prowadzenie, a trener Wójcik zdecydował się na kolejną zmianę na pozycji atakującego (13:16). Tym razem Kacpra Buczka zastąpił jego brat Jakub. Nie zmieniło to już losów spotkania, kolejne błędy w końcówce pozwoliły przyjezdnym jeszcze powiększyć przewagę i pewnie wygrać ostatnią odsłonę.

MOS WOLA TRAMWAJE WARSZAWSKIE - BESTIOS BIAŁYSTOK 1:3 (23:25, 25:23, 25:27, 21:25)

Skład MOSu: Kajetan Iszczuk, Kacper Buczek, Jakub Buczek, Grzegorz Pacholczak (K), Adam Antoński, Brian Malangiewicz, Dawid Bulira (L) oraz Kacper Kulesza (L), Damian Gościański, Paweł Sęk, Piotr Szlęzak, Kamil Kubeł, Kamil Leliwa

#SilnaWola #goMOS #vaMOS #TramwajeWarszawskie #DHL #SportowaWarszawa

-----------------
Udział drużyny MOS Wola Tramwaje Warszawskie w rozgrywkach jest współfinansowany ze środków m.st. Warszawy w ramach programu "Sportowa Warszawa"

Komentarz (0)

Dodaj komentarz
  • Brak komentarzy

Opcje strony

do góry