Aktualnie znajdujesz się na:

Aktualności

Z piekła do raju w pojedynku MOS WOLA - LTS Legionovia

Wygrana 3-2 kadetek MOS WOLA z LTS Legionowia Legionowo z historią o tym, jak z piekielnych otchłani siatkarki z Woli uciekły w niebiańską radość. Świątynia na Rogalińskiej namaściła dzisiaj podopieczne trenera Miecznikowskiego energią. UMKS MOS WOLA Warszawa - LTS Legionovia Legionowo 3-2 (21-25, 14-25, 25-23, 25-15, 15-9)

Pojedynki MOSu i LTSu zawsze należą do ciekawych, ale ten dzisiejszy teatr siatkarski w pięciu setach należeć będzie do tych , które pamięta się długo. 

W pierwszą parię wchodzimy po prostu źle. Pięć zagrywek LTSu (0-5) szybko wywołały alarm w zespole MOSu. Mamy kłopoty! Przerywa dobrą passę LTSu Ola Bazga. To ona kilkukrotnie daje popis potężnych ataków ze środka umieszczająć piłkę w parkiecie. Ale to nie wystarcza. Gonimy  przez cały set rywalki ostatecznie ulegając do 21. Na uwagę w tym secie zasługuje Ola Bazga, ewidentnie nie jest to dzień dla Julii - ale tak bywa. 

W drugiej odsłonie po remisach do stanu (4-4) odskajujemy na 2 pkt. Początek niewątpliwie należy do Ani Obroślińskiej, która coraz śmielej pozwalała sobie  na siatce, grała czujnie z dużym skoncentrowaniem. Przewaga niestety została zniwelowana, a przeciniczki zwarły szyki i sukcesywnie obnażały nasz niewystarczjący poziom skoncentrowania. Od stanu (8-8) przewaga LTS u rosła (9-14)(10-15)(10-18). Zrobiło sie nerwowo na boisku i poza nim. Mamy długi przestój w grze (12- 21). Partia nieudana, nieugrana , ulegamy do 14. 

Być albo nie ! Trzecia partia wyrównana do 11-11. Odskakujemy do stanu 16-11, ale Legionovia odrabia  punkt po punkcie (16-15). Powtórka za chwilę , przewaga MOSu  (20-16) i  po chwili remis (22-22). Końcówka należy do nas. Po błędzie przeciwniczek i wygranej długiej wymianie piłki wygrywamy seta trzeciego 25-23. 

W czwartej osłonie wchodzimy też dobrze w seta obejmująć prowadzenie (6-1). Czas dla LTSu,  a po nim (8-2). Zagrywka Ani  pozwala na podniesienie wyniku przy swoim prowadzeniu (15-8). Mamy w tej partii również niestety nie planowaną przerwę spowodowaną kontuzją jednej z zawodniczek Legionovii. Niestety tego dnia to juz druga. Wpływa to na pewno na dekoncentrację w ich zespole. Mamy swój dobry moment gry (17-9)( 18-13)(20-14) . Seta wygrywamy do 15 i co najważniejsze jesteśmy w grze. 

Mecz od początku! Tie break  - w który wchodzimy z niezwykłą energią. Rozpoczynają przeciwniczki. Ze wszystkich setów dzisiejszego dnia, najlepszy set w wykonaniu Mosowianek. To popis możliwości Oli Bazgi . Dżwięk piłki uderzającej o parkiet jak balsam  po historii siatkarskiej meczu. (5-1) Czas dla LTS i (5-3). Kadetki trenera Miecznikowskiego jak pszczoły wiosną uwijają się walcząc o każdą piłkę (7-4) (8-4).  Zmieniamy boisko przy swojej zagrywce i nie tracimy nic z jakości gry w drugiej , finiszowej połowie seta. Wygrywamy 15-9. Radość przeogromna i szybko zapominamy o tym co było dzisiaj na "nie". 

Gratulacje dla zespołu kadetek. Każda dzisiaj z grających miała swój  najważniejszy czas dla zespołu!

Skład MOS WOLA: Turska P., Obroślińska A., Ciupak Z., Dalach W., Bazga A., Dalach A., Malinowska A., Niedzińska N.,Rostkowska J., Chrostek A., Budasz L., Auron N., Kozicka N.(L), Michalak Z.(L)

Trenerzy: Miecznikowski Jakun, Lizińczyk S. 

Galeria zdjęć: 

https://www.facebook.com/moswola/photos/pcb.3713170242075177/3713166875408847/

 

Komentarz (0)

Dodaj komentarz
  • Brak komentarzy

Opcje strony

do góry