Aktualnie znajdujesz się na:

Aktualności

I turnus zgrupowania siatkarzy MOS Wola w Olecku zbliża się do końca.

Wszystko co dobre szybko się kończy. Czas na zgrupowaniu najmłodszych roczników siatkarzy MOS Wola szybko mijał. Dnie wypełnione treningami, basen, jezioro, integracja w zespołach, zabawa, pyszne jedzenie – tak zapamiętamy I turnus zgrupowania siatkarskiego w Olecku :).

Wczoraj poza treningami i plażowaniem, wieczorem po kolacji, w ramach odpoczynku bawiliśmy się w „Jaka to melodia”, wygrał zespół: „Grzymciowata”, w składzie: Hubert Grzymała, Paweł Bąk, Franek Żerko. Było dużo śmiechu, a niektórzy chłopcy wykazali się doskonałą wiedzą muzyczną J.

Poniżej prezentujemy fotogalerię z ostatnich zajęć oraz podsumowania trenerów.

Trener Mateusz Behr: „Najtrudniejszy obóz z dotychczasowych, na których byli moi zawodnicy. Trudny zarówno pod względem kondycyjnym, jak i techniczno - taktycznym. Różnica między grą w czwórkach a w szóstkach jest ogromna, chłopcy musieli się nauczyć grać w zasadzie od nowa. Za nami pierwsze próby gry na poszczególnych pozycjach, zajęcia kondycyjne, prewencyjne, kształtujące siłę, szybkość, koordynację oraz technikę i taktykę. Grupa była bardzo zaangażowana. Mimo dużego zmęczenia momentami, byli zawsze gotowi do pracy, nie słyszałem ani narzekania, ani protestów. Poza treningami swoich zawodników oceniam jako takich, którzy wiedzą po co tu są, wiedzą kiedy trzeba pracować, kiedy może być luźniej, kiedy możemy pożartować, porozmawiać, pośmiać się. W moim odczuciu tworzymy zgraną drużynę.

Przed nami dokończenie rozgrywek Kinder na Mazowszu, wierzę, że ciężka praca na obozie zaowocuje już na turnieju finałowym 9 sierpnia. Obserwując postawę moich zawodników, z optymizmem patrzę w przyszłość.”

Trener Robert Szumowski: „Obóz w Olecku dla rocznika 2008 był przede wszystkim wprowadzeniem i przygotowaniem do gry w „czwórkach”. Na początku pracowaliśmy dużo nad techniką odbić, ze względu na to, że chłopcy przeszli z mini piłki na dużą. Sprawiało to niektórym chłopcom trudność, ale już na końcu obozu widać było wyraźną poprawę w technice. Doskonaliliśmy praktycznie wszystkie elementy techniczne, przy czym duży nacisk kładliśmy na atak oraz wystawienie piłki do ataku. Pracowaliśmy również nad elementami taktyki ustawienia bloku i obrony na boisku 7mx7m. Chłopcy pracowali sumiennie, choć pod koniec widać już było u nich zmęczenie. Grupa na pewno zintegrowała się i dobrze bawiła się na obozie. Miło żegnamy w tym roku Olecko i zaczynamy od września treningi w Warszawie, aby jak najlepiej wypaść w mini czwórkach na Mazowszu.

Dziękuję chłopcom i kadrze obozowej za udany pobyt w Olecku.”

Poprosiliśmy także chłopców o kilka słów komentarza (pisownia oryginalna). Zapraszamy do krótkiej lektury:

 „Obóz w Olecku jest b.fajny. Spędzamy dużo czasu na treningach, na hali. Są one czasami wyczerpujące. Mamy też oczywiście czas na odpoczynek oraz przyjemności takie jak chodzenie na basen, granie w palanta, granie w chowanego czy spacery i pływanie nad jeziorem. Najbardziej podobały mi się wyjścia na basen. Pan Maciek – ratownik zawsze zaradzi na ból lub na plaster na ranę. Bardzo podoba mi się ten obóz i szczerze polecam każdemu chętnemu aby wybrać się na następny – zimowy.”

.......................................................................................................................................................

„Obóz najfajniejszy na jakim byłem, a jestem już 4 raz. Trenerzy są super, pozwalają na ciszę nocną od 22.30. Raz się zdenerwował tylko dyrektor, bo było za głośno, to dwa pokoje miały siłówkę na 1 piętrze. No i nie możemy się spóźniać na treningi ani na zbiórki. Jest z nami amstaf – Luna, ale jest bardzo łagodna i może tylko zagryźć kota albo kaczki, ludzi nie rusza, a dzieci bardzo lubi zwłaszcza uwielbia się przytulać i głaskać. Jedzenie jest super, już dwa razy była pizza bez limitu i hiszpańskie tortille. Najfajniejsze momenty to skoki z kilkumetrowej wieży do jeziora.”

......................................................................................................................................................

„Na obozie jest super atmosfera, gdyż wszyscy się nawzajem wspierają. Najbardziej podobały mi się skoki z 6 metrowej wieży. Z perspektywy patrzącego skok trwał 1 sekundę lecz z perspektywy skaczącego, trwał znacznie dłużej. Również fajne były gry terenowe typu: wirus, zaklepany, bądź palant. Wychodziliśmy w nie grać tuż po oddaniu telefonów, czyli jakoś po 21. Oczywiście nie mogło zabraknąć mowy o pysznych obiadach. Są one świetne. Najbardziej smakuje mi rosół albo pizza. Ogólnie na obozie jest bardzo fajnie.”

......................................................................................................................................................

„Na obozie jest świetna atmosfera i jest bardzo zabawnie. Mamy ciężkie ale przyjemne treningi, są różnorodne. Po treningach mamy przepyszne posiłki. Codziennie jest coś innego. Wieczorem mamy gry, zabawy i wyjścia np. na basen. Na obozie się nie nudzimy. Mamy czas również na odpoczynek i regenerację. Po posiłkach integrujemy się, rozmawiając czy grając w gry. Dużo czasu spędzamy nad jeziorem, na świeżym powietrzu. Polecam wszystkim jeździć na obozy, ponieważ jest świetna atmosfera, super trenerzy i różnorodne rozgrywki”.

......................................................................................................................................................

„Na naszym obozie jest bardzo przyjemnie. Podoba mi się ponieważ jest super atmosfera. Obsługa jest bardzo miła. Posiłki pyszne i zawsze każdemu starczy. Hala ma 3 sektory i świetnie się na niej ćwiczy. Nasze treningi są ciężkie, ale wszyscy wiemy że w trakcie sezonu wyjdzie nam to na dobre. Po treningach i kolacji mamy różne aktywności, np. gra w serw i bieg. Gra w serw i bieg bardzo mi się podoba, ponieważ jest to połączenie siatkówki ze zbieraniem punktów poprzez bieganie po bazach. Nasz sztab trenerski jest na bardzo wysokim poziomie i ich celem jest zrobienie z nas najlepszych siatkarzy. Ten obóz dla naszej grupy jest bardzo ważny, bo będzie to nasz pierwszy sezon w młodziku i przed naszym trenerem stoi bardzo trudne zadanie aby nas dobrze przygotować. Niestety nasz obóz dobiega końca, ale czeka nas jeszcze Puchar Dyrektora, więc na pewno nie zabraknie emocji”.

.......................................................................................................................................................

„Obóz moim zdaniem jest bardzo fajny i dobrze zorganizowany. Rano jemy śniadanie które jest bardzo dobre. Jest to tak jak wszystkie posiłki mają szwedzki stół, co powoduje że jest jeszcze smaczniejsze. Pomiędzy posiłkami są treningi. Trenerzy dobrze tłumaczą ćwiczenia, a jak coś ci nie wychodzi, to mówią co poprawić bez wkurzania się. Czasem chodzimy na plażę, na lody, do sklepu bądź na taką fajną grę – palanta. Jest jeszcze wiele super rzeczy na tym obozie ale brakuje już kartki.”

.......................................................................................................................................................

„Czas na naszym obozie płynie bardzo szybko. Treningi są ciężkie ale przyjemne. Oczywiście nie brakuje rozrywek, takich jak: kąpanie się w jeziorze i gry terenowe. Poza tym panuje świetna atmosfera. Luna uwielbia być przez nas głaskana. Trenerzy znajdują czas na ludzką integrację z zawodnikami ale i trzymanie dyscypliny. Pan ratownik zawsze może poprawić humor. O miejscu zakwaterowania można mówić tylko pozytywnie. Pokoje są w bardzo dobrym stanie. Na stołówce obok mamy przepyszne posiłki. Podsumowując obóz w Olecku jest świetnym czasem wypoczynku, ale i ciężkiej pracy.”

.......................................................................................................................................................

„Dostaliśmy polecenie napisać co nam się podoba, a co nie. Nie podoba się: cisza o 22.00, i 1 godz. korzystania z telefonu, to za mało i nie ma play station, a do tej pory było. Podoba mi się prawie wszystko: najlepszego mamy trenera, śmieszny lekarz- ratownik, wytresowana Luna która siada, daje łapę i kładzie się. Lubi kłaść się do nas ale dyrektor jej zabronił. Wiem że nie opłaca się spóźniać na zbiórki na śniadanie, ani odpowiadać dyrektorowi, bo nie ma litości. Ale to dla naszego dobra. Najwięcej nauczyłem się dzięki trenerowi, z którym można też pożartować. Jedzenie też jest pyszne – naleśniki, tosty, jajecznica, tylko szkoda że bez boczku, są też domowe ciasta.”

.......................................................................................................................................................

„To już mój 5 obóz z MOS Wola. Spodziewałem się miłego pobytu i tak się stało. Trener Mateusz Behr moim zdaniem jest profesjonalnym trenerem, który też zdobywał medale z Mosem jako zawodnik. Ma 2 m wzrostu i doświadczenie w prowadzeniu zespołu. Przed nami trudny etap, zaczynamy grać szóstki w młodziku. Atmosfera na obozie jest bardzo pozytywna, koleżeńskość na hali i w pokojach. Dyrektor i trenerzy lubią żartować i też się powygłupiają jak jest czas na to. Czas urozmaica nam ratownik i Luna, która uwielbia się przytulać i głaskać. Jedzenie jest pyszne!!!.”

Link do fotogalerii: https://www.facebook.com/pg/moswola/photos/?tab=album&album_id=3370365923022279

Komentarz (0)

Dodaj komentarz
  • Brak komentarzy

Opcje strony

do góry