Aktualności

03.10.2018

Informator Stolicy o meczu juniorek MOS WOLA ze Spartą Warszawa

Juniorki MOS WOLA o meczu swoimi oczyma. Zapraszamy do artykułu redaktora Marcina Kalickiego zamieszczonego w Informatorze Stolicy.

Wojowniczki MOS-u Wola dopiero się rozkręcają

W hali sportowej przy ul. Rogalińskiej 2 rozegrany został kolejny mecz w ramach rozgrywek Mazowieckiej I Ligi Juniorek. Podopieczne trenera Janusza Patriaka z UMKS MOS Wola podejmowały w derbach stolicy Spartę.

Mecz na Woli znakomicie rozpoczęły gospodynie, które od razu uzyskały kilkupunktową przewagę. Konsekwentna gra zarówno w obronie, jak i w ataku przyniosła efekt w postaci wygranego seta. Druga partia to początkowa przewaga siatkarek Sparty. Od połowy seta gra wyrównała się. Kibice zgromadzeni w hali przy ul. Rogalińskiej mocno dopingowali UMKS MOS Wola co pomogło im w końcówce. Trzecia partia to już zdecydowana przewaga gospodyń. Zrezygnowane i nieco załamane rywalki podjęły walkę tylko na początku seta, zaś siatkarki z Woli po profesorsku wykorzystywały każdą kolejną nadarzającą się okazję. Skuteczne ataki i znakomita gra w bloku przyniosła szybko efekt na tablicy wyników. Ostatecznie UMKS MOS Wola pokonał Spartę Warszawa 3:0.

UMKS MOS Wola Warszawa - Sparta Warszawa 3:0 (25:18, 25:22, 25:14)

Skład UMKS MOS Wola: Amelia Malec, Julia Mielke, Natalia Marek, Sylwia Postek, Julia Chadała, Zuzanna Gruszczyńska, Zuzanna Ludynia, Nina Zarzycka, Beata Szewczyk, Weronika Kraszewska, Paulina Bochenek, Wiktoria Połosak.

Specjalnie dla Informatora Stolicy spotkanie derbowe podsumowały zawodniczki UMKS MOS Wola. - Mecz był dla nas wyjątkowo ważny, ponieważ występowały tam nasze dwie dobre koleżanki, które grały w MOS-ie od lat. Jak to trener nazwał był to mecz „honoru” nawet nie pod względem wyniku, ale poziomu jaki prezentujemy na boisku. Od początku naszym celem było „utarcie nosa przeciwniczkom” (śmiech). O naszej wygranej na pewno zadecydowała ciężka praca jaką wykonałyśmy na obozach. Jak to się mówi „ciężka praca popłaca”. Również w naszej drużynie atmosfera na boisku była niezastąpiona. Każda wspierała siebie nawzajem. Nie było jakichś chorych wyrzutów o zepsuty punkt. Mobilizowałyśmy się najczęściej słowami: „Jazda! Pamiętaj czysta głowa i jedziemy dalej!”, „zerujemy punkty i od nowa gramy akcje”. Uważam, że nasza mentalność oraz atmosfera na boisku jest tak naprawdę najważniejsza. W pierwszym secie zaczęłyśmy od przewagi 4:0. Pochwaliłyśmy się w nim mocnym atakiem oraz niezastąpioną obroną naszej libero Pauliny Bochenek. Drugi set był nieco inny na początku. Szłyśmy łeb w łeb. Ale od 19 punktu nasze przeciwniczki „zacięły się”, popełniały błędy takie jak: dotknięcie siatki czy podwójne piłki. Trzeci set to był była tylko formalność. Wygrałyśmy go do 14. Szło nam absolutnie wszystko. Żadna z naszych zawodniczek nie wstrzymywała ręki. To dopiero początek! Wojowniczki MOS’u WOLA dopiero się rozkręcają - zapowiada Amelia Malec.

- Zagrałyśmy mądrze, w końcu zaczął funkcjonować u nas blok i dobra zagrywka. Musimy jeszcze popracować nad koncentracją, żeby nie dopuścić do sytuacji, w której tracimy kilka punktów pod rząd przy naszym prowadzeniu. Do wygranej przyczyniła się też atmosfera, bez której wynik mógłby być zupełnie inny. Cieszy nas wygrana 3:0, ale nie spoczywamy na laurach i mam nadzieję, że ciężka praca doprowadzi nas do medalu na Mistrzostwach Mazowsza - mówi Weronika Kraszewska.

Zadowolone są także inne siatkarki klubu z Woli. - Wczorajszy mecz ze Spartą uważam za udany. Pokazałyśmy wolę walki i siłę naszej drużyny. Udowodniłyśmy swoją wartość i to że jednak jesteśmy w stanie wygrywać z dobrymi klubami - oznajmiła Wiktoria Połosak. - Mecz ze Spartą Warszawa był dla nas nie lada wyzwaniem. Mimo, że miałyśmy pod kontrolą wszystkie trzy sety i zagrałyśmy na dobrym poziomie nadal przed nami jest dużo ciężkiej pracy. W meczu nie ustrzegłyśmy się wielu błędów, ponieważ drużyna jest po raz kolejny tworzona od początku. Mam nadzieję, że to nie był nasz ostatni sukces i z meczu na mecz będziemy pokazywać więcej. Wynik cieszy, zwłaszcza, że bardzo zależało nam na tej wygranej - powiedziała Natalia Marek.

Drukuj
PDF
Powiadom
Powrót

Komentarz (0)

Dodaj komentarz
  • Brak komentarzy