Aktualności

27.01.2018

Kolejne zwycięstwo siatkarzy MOS Wola w II lidze mężczyzn bez straty seta.

Zespół siatkarzy MOS Wola pokonał bez straty seta Huragan Międzyrzec Podlaski w meczu II ligi mężczyzn, który rozegrany został w hali przy Rogalińskiej. Mecz długimi fragmentami stał na dobrym poziomie i dostarczył publiczności wielu emocji.

  • Tramwaje Warszawskie wspomagają naszych siatkarzy w II lidze
    Tramwaje Warszawskie wspomagają naszych siatkarzy w II lidze
  • Miasto stołeczne Warszawa wspomaga naszych siatkarzy
    Miasto stołeczne Warszawa wspomaga naszych siatkarzy
  • Szybka Kolej Miejska SA - sponsoruje naszych siatkarzy w II lidze
    Szybka Kolej Miejska SA - sponsoruje naszych siatkarzy w II lidze

 

UMKS MOS Wola – KS MOSiR Huragan Międzyrzec Podlaski 3:0 (25:23)(25:21)(25:20)

Skład MOS Wola:

Prokopczuk, Berwald, Bączek, Grzymała, Pacholczak, Malangiewicz, Drzazga (libero) oraz Borowski, Gromelski, Gawron, Gałązka, Kulik

Fotoreportaż z meczu autorstwa Julii Madej można oglądac na fanpage MOS Wola ma facebooku:

https://www.facebook.com/pg/moswola/photos/?tab=album&album_id=1728494140542807

 

Pierwszy set meczu w hali na warszawskiej Woli  to wyrównana walka od początku do końca partii. Cały czas wynik był remisowy lub któryś zespół prowadził jednym punktem. Punkty dla gospodarzy zdobywali najczęściej Rafał Berwald, Daniel Grzymała i Grzegorz Pacholczak. Gospodarze dużo punktów zdobywali także blokiem. Ale goście również dzielnie walczyli, a punktowali Rafał Ostapowicz, Paweł Łęgowski , Bartosz Robert. Tak było do stanu 18:18. Potem MOS Wola uzyskał trzypunktową przewagę, po zepsutej zagrywce gości, udanym bloku pary Malangiewicz-Grzymała i nieudanym, podwójnym  odbiciu przez rozgrywającego gości. MOS Wola prowadził 21:18, a grający trener Międzyrzeca, Łukasz Wasąg poprosił o czas. Po przerwie goście błyskawicznie wyrównali na 21:21, w czym pomogli gospodarze, dwa razy atakując w auty. Teraz trener Krzysztof Wójcik wziął przerwę. Końcówka, była bardzo emocjonująca. Dla MOS-u dwa punkty atakiem zdobył dobrze dysponowany Grzegorz Pacholczak oraz skutecznym pojedynczym blokiem popisał się Rafał Prokopczuk. Goście odpowiedzieli  atakiem Patryka Brzostka, ale za chwilę Brian Malangiewicz szczelnym  blokiem zatrzymał rywali i MOS Wola wygrał seta 25:23.

Druga partia zaczęła się od błędów w przyjęciu w zespole  MOS-u. Przy stanie 3:5 trener Wójcik zmienił Berwalda na Gromelskiego, aby wzmocnić przyjęcie. Po efektownym ataku z krótkiej w wykonaniu  Konrada Bączka było 5:5. Za chwilę Bączek popisał się asem serwisowym, Pacholczak i Grzymała skutecznie zakończyli ataki, a po udanym dwubloku pary Malangiewicz-Gromelski  MOS Wola prowadził 10:7. Gospodarze nadal byli na fali i trójblokiem zatrzymali atak Patryka Brzostka, a następnie udanym serwisem popisał się Malangiewicz, a Bączek skończył kontratak ze środka. MOS Wola prowadził już 14:9. Drużyna z Międzyrzeca nie rezygnowała. Po ataku Sylwestra Kasjaniuka goście zdobyli punkt, a następnie po bardzo długiej wymianie skutecznie atak gości zakończył Patryk Brzostek. Kiedy Michał Jankowski efektownie zakończył atak z krótkiej i było już tylko 14:12 dla MOS-u, trener Krzysztof Wójcik wziął czas. Pomogło, bo po chwili „atomowym” atakiem popisał się Grzymała, a zaraz potem Pacholczak zablokował Brzostka i MOS prowadził 16:12. Już do końca partii drużyna gospodarzy utrzymywała przewagę. Udanymi atakami popisywali się Pacholczak, Malangiewicz i Bączek. W zespole gości w tym okresie najskuteczniej grał Patryk Brzostek, ale MOS Wola wygrał seta 25:21.

Trzeci set to nadal wyrównana walka. Na początku seta widzowie oglądali festiwal zepsutych zagrywek z obu stron. W MOS-ie Wola nadal efektownie kończył ataki Daniel Grzymała, a nawet rozgrywający Rafał Prokopczuk skutecznym zbiciem zakończył kontratak gospodarzy. Po remisie 8:8 goście uzyskali  przewagę dzięki udanym akcjom Bartosza Roberta , Sylwestra Kasjaniuka i  skutecznej kiwce z drugiej piłki w wykonaniu Łukasza Wasąga. Goście prowadzili 11:8. Dzięki skutecznym akcjom zakończonym atakami Grzymały i Berwalda gospodarze poprawili niekorzystny wynik, a po dwóch punktowych blokach w wykonaniu Malangiewicza MOS Wola objął prowadzenie 20:19. Goście poprosili o przerwę. Ale końcówka należała do siatkarzy z Woli. Po udanych atakach Pacholczaka i Berwalda było 23:20 i kolejna przerwa dla gości. Po chwili skutecznym atakiem po prostej zakończył mecz Paweł Borowski . MOS wygrał seta 25:20.

obsł.wł. KZ

Warto obejrzeć fotoreportaż z meczu redaktora Marcina Kalickiego w Informatorze Stolicy:

https://informator-stolicy.pl/artykul/pewne-zwyciestwo-siatkarzy-mos-wola-warszawa?rodzaj=artykuly

Drukuj
PDF
Powiadom
Powrót

Komentarz (0)

Dodaj komentarz
  • Brak komentarzy